Top Social

Idealne botki na jesień

11/09/2017

czarne botki Zign Czy też jesteście maniaczkami butów? Ja zdecydowanie tak, ale w kwestii zakupów jestem coraz bardziej rozważna niż romantyczna. Po zakupie kilku cudnych par (które w jeśli chodzi o wygodę już tak cudne nie były), staram się nie dokładać do szafy tych "wystrzałowych' , które zazwyczaj po kilku (a czasem nawet jednym) nałożeniach nie ujrzą więcej światła dziennego. Staram się natomiast kierować swój wzrok stronę butów, które będę ze mną na co dzień. I to nie jest tak, że szlocham skrycie za kolorowymi kozakami Balenciagii (dla niewtajemniczonych, tutaj przykład) i z bólem serca wybieram nudne czarne boki. Ja już chyba jestem babcią, ale większą radość sprawiłyby mi idealne czarne botki (bo te moje z Zign mogłyby być wygodniejsze). A jak już będę miała swoją idealną parę, po którą instynktownie będę sięgać rano w pośpiechu, to wtedy z chęcią rozejrzę się za "mniej nudnymi" opcjami.

Jeśli chodzi o jesień, moim zdaniem modelem must have są czarne botki. Jako efekt miliona przejrzanych zdjęć na Pintereście, dwóch milionów par w sklepach online no i też kilku par butów, które mnie "irytowały", mam w głowie cechy idealnych botków. Mają być ładne, wygodne i trwałe, a oto mój przepis na to, by spełniały te trzy cechy.

  • Odpowiedni obcas. Tu wiadomo, każdy ma inną "tolerancję", ale ja jako osoba cierpiąca na lęk wysokości unikam niebotycznie wysokich obcasów. Tym bardziej, jeśli mówimy o butach na co dzień. U mnie optymalna wysokość obcasa to 6cm (i 8cm jeśli buty są na platformie). Moje idealne botki mają być na stabilnym obcasie, czyli na słupku.
  • Czarne w szpic. Te dwie cechy połączyłam, bo razem tworzą idealny, wyszczuplający i wydłużający nogę duet. Dodatkowo, czerń jest na tyle uniwersalna, że będzie najlepiej pasować do większości jesiennych stylizacji, a zakończenie w szpic jest po prostu ładne.
  • Muszą być dobrze wyprofilowane - jeśli przy mierzeniu czujesz, że noga leci Ci do przodu, albo ciężar rozkłada się nierównomiernie, to odłóż (lub odrzuć, z krzykiem) taką parę jak najszybciej. Nie dość, że będą niewygodne to w pakiecie dostaniesz również pokraczny chód i -10 punktów do idealnej garderoby.
  • Odpowiedni tył buta i podeszwa. No nawet do tego muszę się przyczepić. 😁 Zwracam zawsze uwagę na to, by tył buta nie wystawał dużo poza poza podeszwę i był przez nią jakby "obudowany" i chroniony. Żeby lepiej to pokazać, to przykład butów z którymi miałabym problem macie tu. Wtedy tylna część buta po po prostu szybko się zdziera, chociaż ma to większe znaczenie przy butach na mniejszym obcasie. A jeszcze co do podeszwy, to czasem w sieciówkowych modelach jest ona tak cienka i delikatna, że po sezonie jest już właściwie zdarta. Zwracam też uwagę na fleki, by nie zdarł się ten właściwy obcas. Ja we wszystkich swoich parach z Massimo Dutti wymieniam fleki w zatrważająco szybkim tempie, a już te od szewca służą mi dużo dłużej.
  • Materiał. Nie chcę tutaj zachęcać do kupowania wyłącznie butów z naturalnej skóry. Zwróć jednak uwagę, by te basicowe botki, które będą tworzyć podstawę Twojej garderoby, były z materiału, który jest odpowiedni na każdą pogodę. Zamszowe buty nie nadają się na pluchę, której jesienią nie brakuje; za to te z gładkiej skóry (czy jej ekologicznego zamiennika) już bardziej.

Jak widać moje wymagania są bardzo sprecyzowane, ale przez to przynajmniej wiem czego szukać. Znalazłam też w sklepach online sporo par butów, które bardziej lub mniej spełniają moje wymagania. Szczerze powiedziawszy, nie było łatwo znaleźć takie, które spełniałyby każdy punkt z mojej listy (przynajmniej ten weryfikowalny). Ale myślę, że większość z nich jest całkiem bliska ideału (no może nie pod względem ceny). Przypomnę jeszcze, że te punkty powyżej to mój (więc subiektywny) przepis na idealne botki. A jak wygląda Wasz idealny model? 😊

ładne botki na jesień

1. Eva Minge 499zł | 2. KIOMI 419,00 | 3. Caprice 399,90zł | 4. Edeo 319zł | 5. Tommy Hilfiger 799zł

ładne botki na jesień

6. Caprice 389,90zł | 7. Vagabond MYA 549,00zł | 8. Solo Femme 389,00zł | 9. Gino Rossi 529,90zł

ładne botki na jesień

10. Aldo ETIWIEL 459,00zł | 11. Carvela 929,00 | 12. Selected Femme 353,40zł (%) | 13. Vagabond 499,00zł

Ok, pomarudziłam, nawybrzydzałam, to teraz jeszcze, żeby ukazać jakieś ludzkie oblicze, to dodam tylko, że jak już gdzieś kiedyś tę idealną parę kupię, to muszę mieć w swojej szafie takie boki w panterkę (sic!). Chociaż według mnie ten wzór to również klasyk, więc nie wiem, czy to dobre usprawiedliwienie. Jak znajdziesz gdzieś parę, którą wyglądałaby identycznie jak te tutaj (prawie kompletne przeciwieństwo wyidealizowanego modelu, który tu przedstawiłam), to piszcie. 😁 Zajrzyj też koniecznie na blogowe media społecznościowe (linki poniżej).

Spodobał Ci się ten post? Udostępnij go proszę na Facebooku !😊

INSTAGRAM | FACEBOOK | PINTEREST

16 komentarzy on "Idealne botki na jesień"
  1. Bardzo cenne uwagi, ja również ostatnio stawiam na praktyczne obuwie Moim faworytem z Twojej list jest nr 11 i 13 ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo mi się podobają, szczególnie 11 (tylko ich cena mnie przeraża😱)

      Usuń
  2. lubię botki, fajne propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cenne rady :) Muszę kupić sobie jakieś botki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Potrzebuję tym razem płaskich botków, ale nic co widzę do mnie nie przemawia :) Chyba po prostu nie lubię zimna i wolałabym już kupować letnie buty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też bym wolałam, żeby było lato. :D A co do płaskich butów, to za tydzień będzie post ze sztybletami (a więc podobnymi opcjami, ale na płaskim obcasie), więc zapraszam! 😉😘

      Usuń
  5. Botki uwielbiam! Świetne propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zdjęcia i bardzo uroczy blog. :) Botki wspaniałe!
    Na pewno zostanę z Tobą dłużej i dołączam do obserwatorów. ♥ Pozdrawiam!

    Zapraszam do siebie
    http://recenzjella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie buty nie mogą mieć obcasów ;) Jakoś są dla mnie niewygodne ;D Uwielbiam taki model. Sama mam kilka par i nowymi nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń