Archive for September 2017

5 seriali na jesienne wieczory

Chociaż jesień było czuć w powietrzu już od jakiegoś czasu, to jednak w tym tygodniu kalendarz oficjalnie potwierdził nadejście najbardziej klimatycznej pory roku. A co lepszego na jesienne wieczory od zapachowej świeczki, koca i herbaty z malinami i miodem popijanej podczas oglądania ulubionego serialu? Chociaż nie każdy swój wieczór mogę poświęcić na słodkie nicnierobienie z kubkiem ciepłego naparu, to jednak niektóre produkcje sprawiają, że nieważne jak mało mam czasu, wcisnę te 45 minut w plan dnia (i zapewne położę się spać później niż powinnam). Niestety na oglądane do tej pory seriale muszę trochę poczekać: Gra o tron dopiero za dwa Lata 😭, a drugi sezon Tabu (są tu jakieś fanki Toma Hardy'ego?💞) i Westworld aż w 2018 roku, więc nastał czas by podjąć decyzję, co oglądać teraz. I powiem Wam, że zadanie wcale nie jest takie proste, tym bardziej, jeśli chcecie oglądać któryś z seriali z kimś (kłótnie już mam zaliczone). Niestety sporo seriali zamiast serwować chwilę relaksu, irytuje tandetnymi tekstami, przewidywalnymi zwrotami akcji, czy zbyt "fajnymi" postaciami. Co więcej, po przeczytaniu wpisu Kingi z bloga Zaparzę Ci herbatę postanowiłam również dodać do serialowej listy i polskie produkcje. Zapraszam Was zatem do przeczytania moich propozycji!

O serialu słyszałam już wcześniej, ale jakoś nam było nie po drodze. Teraz natknęłam się na niego jeszcze raz we wpisie Kingi i stwierdziłam, że trzeba w końcu samemu sprawdzić, o co tyle szumu. Akcja toczy się wokół zagadki zamachu bombowego, którą Kapitan Wiktor Rebrow próbuje rozwikłać. Ma być mrocznie i tajemniczo, magicznie, ale i niebezpiecznie, a do tego tłem wydarzeń są Bieszczady (idealne miejsce na chwilę oderwania od rzeczywistości, nie prawda?😃). Co więcej, jest to serial stacji HBO, a jak mogliście zauważyć po wymienionych wyżej tytułach na które czekam, to ich produkcje chętnie wybieram. Zachęcający jest również fakt, że oglądalność pierwszej serii w Polsce trzykrotnie przerosła kultową Grę o tron. I jeśli pierwszy sezon okaże się hitem, to mamy w zanadrzu drugi - problem wyboru kolejnego tytułu do oglądania z głowy.


Ta propozycja odbiega znacznie klimatem od pozostały z listy i powiem Wam, że trochę się jej obawiałam, mając w głowie inne polskie seriale dotyczące tematyki polskiej służby zdrowia. Z oglądania Lekarzy na strat już zrezygnowałam, natomiast w tym przypadku jest inaczej. Mamy tu zdolnego i przystojnego (a jakże!) chirurga Adama Żmudę (Mateusz Damięcki), który zmuszony jest rzucić pracę w renomowanej klinice. Po tych wydarzeniach chce zmienić swoje życie, dołączając do grona Lekarzy bez Granic w Afryce. Przed wyjazdem jednak wraca do rodzinnego miasta, gdzie przypadkiem spotyka dawną miłość - pielęgniarkę Marię Biernacką (w tej roli Barbara Kurdej-Szatan). Ok, nie jest to najbardziej oryginalna serialowa historia, a i sam tytuł co u wrażliwszych może wywoływać odruch wymiotny. :D Ale powiem Wam, że jestem już po trzecim odcinku i czekam na kolejne! Serial jest dobrze zrobiony, a historie może przewidywalne, to jednak wciągają i po prostu nie chcesz zamykać klapy komputera. ;) Poza tym aktorzy robią genialną robotę, a urok Basi Kurdej-Szatan był głównym powodem, dla którego zdecydowałam się zacząć oglądać serię. I nie dodałam (chyba) najważniejszego! Wątek miłosny przeplata się z przypadkami medycznymi, a doktor Adama Żmuda wypada naprawdę korzystnie. ;)


Szczerze powiedziawszy, to nie jestem fanką antyutopii i unikam tego gatunku jak ognia. Tak samo w przypadku książek jak i filmów. No bo słowa takie jak terror, teokracja i indoktrynacji nijak nie kojarzą mi się z rozrywką. Nie chcę tu wyjść na ignorantkę, ale emocje, jakie towarzyszą takim produkcjom nie napawają mnie w żaden sposób ekscytacją, a towarzyszący im mindfuck czasem przyprawia o fizyczny ból głowy. Zazwyczaj więc takie filmy lądują w zakładce 'kiedyś obejrzę', do której boję się zaglądać. Skąd więc ten akt masochizmu? A bo właśnie mam wrażenie, że serial zdobył już miano produkcji kultowej, tak samo zresztą jak powieść Margaret Atwood, na kanwie której powstał. A z jakim światem mamy tu właściwie do czynienia? Otóż na zgliszczach dawnej, demokratycznej Ameryki powstaje nowe klasowe społeczeństwo, w którym podręczne zajmują niską pozycje. Jako nieliczne płodne kobiety na świecie, zmuszane są do życia jako konkubiny, a ich istnienie ma sprowadzać się do ponownego zaludnienia ziemi. Wszystko okraszone jest rytuałami, cytowaniem Biblijnych słów, wszechobecnym strachem i bezsilnością. Boję się tego serialu, ale coś mnie do niego ciągnie jak ćmę do światła. Zobaczymy ile odcinków dam radę obejrzeć. Na koniec dodam jeszcze dla tych którzy zwracają na to uwagę, że serial został obsypany statuetkami podczas niedawnej gali rozdania nagród Emmy i to w najważniejszych kategoriach. Kto odważy się obejrzeć?


Jestem już po trzecim odcinku tego serialu i powiem Wam, że najchętniej obejrzałaby cały sezon na raz! :D A co mnie skłoniło do wyboru Top of The Lake? Po pierwsze historia. Głównym wątkiem jest śledztwo dotyczące zaginięcia 12-letiej Tui, która jest w piątym miesiącu ciąży. Po drugie, jednym z twórców serialu jest Jane Campion, a tę Panią kojarzę z prze, prze, przepięknego filmu Jaśniejsza od gwiazd. Campion to mistrzyni klimatycznych filmów i swój talent wykorzystała również w tym serialu. I to właśnie magiczny i tajemniczy nastój jest jego największa zaletą. Chłodne odcienia kadrów przedstawiające wspaniała dziką Nową Zelandię, idealnie stapiają się z tajemnicami miasteczka, które krok po kroku odkrywamy. Oglądając już pierwszy odcinek nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że dużo tu podobieństwo do Twin Peaks. Niech więc fani kultowej produkcji Davida Lynch czują się tym bardziej zachęceni.


Sezon pierwszy produkcji o jednej z ulubionych brytyjskich monarchów obejrzałam jednym tchem i z niecierpliwością czekałam na kolejny. O dziwo o tym tytule dowiedziałam się na zajęciach na uniwersytecie, obejrzałam więc pierwszy odcinek z ciekawości i mnie wciągnęło! To co zachwyca tutaj na pierwszy rzut oka, to wspaniała estetyka i duża dbałość o aspekt wizualny. Wszystko wygląda tu porostu pięknie, od cudownych kolorów kadrów, przez wspaniałe kostiumy (ach te wiktoriańskie suknie!), aż po wystrój wnętrz Pałacu Buckingham, czy krajobrazu królewskich posiadłości. Pierwszy sezon przedstawiał losy młodziutkiej królowej, od momentu do wstąpienia na tron, zaś drugi ma ukazywać lata jej rządów po urodzeniu pierwszego dziecka. Nie jest to może najlepsza produkcja wszech czasów, ale na pewno nie można jej odmówić uroku, nie tylko ze względu na zdjęcia, ale również grę głównych aktorów, odgrywających legendarną królewską parę.


A jakie są wasze serialowe wybory na jesień? Koniecznie podzielcie się ze mną tytułami, bo może się okazać, że pięć produkcji to za mało. 🙈 Dodam jeszcze, że ostatnio udaje mi się publikować wpisy co niedziela i mam nadzieję, że przy tej konwencji zostanę. Jednak by być na bieżąco, zapraszam na kanały społecznościowe:

.

INSTAGRAM | FACEBOOK | PINTEREST

OOTD: Bye bye summer!

Pogoda za oknem już bardzo jesienna, a ja tu jeszcze na zdjęciach chodzę sobie po schodkach i w górę i w dół w sandałkach i koszulce na krótki rękaw. Teraz jak to piszę, to siedzę przykryta kocem i tak się trochę smutam, że, w tym roku już raczej sandałków nie nałożę. Ale jesień też przecież nie jest taka zła. Na osłodę mamy ciepłe swetry, mocne kolory pomadek (najlepszy czas na bordo czy śliwkę!), długie wieczory z serialem, kocykiem i herbatką, i oczywiście dynię. Dynia, najlepiej w towarzystwie rozgrzewająch przypraw, to chyba mój ulubiony punk i ostatnio jem ją aż za często. Z nowości w moim menu polecam kawę dyniową z przepisu Agnieszki - tutaj przepis (sprzedałam go rodzinie i każdy się zachwyca #truestory). A i wracając do stroju - to również sami ulubieńcy i starzy i trochę nowsi. Koszulkę w paski mam już rok i jak na sieciówkową to wygląda 👌. Pisała Wam już, że te z COSa bardzo lubię (i jest to jedyna rzecz, którą kupuję w regularnej cenie😹). Sandałki mam już trzeci rok, a dżinsy i torebka to nowości z wyprzedaży. Dżinsy to najnowszy nabytek no i pewnie dlatego to w nich jestem aktualnie najbardziej zakochana. Mam nadzieję, że w tych już nie wyglądam tak grubo, haha, bo noszę je ostatnio bardzo często. 😸

T-shirt: COS (podobny tutaj) | jeans: Zara | sandałki / sandals: BPrivate | torebka / shopper bag: Reserved

koszulka w paski COS

PS. Zdjęcia były zrobione jeszcze pod koniec sierpnia, więc nie tak dawno, a już wydają się zupełnie nieaktualne. No tak się tylko tłumaczę, żeby nie wyjść na szaloną fashonistkę, która przy 15 stopniach ze szczerym uśmiechem pozuje do zdjęć. 😃

koszulka w paski COS
koszulka w paski COS
torebka shopper Reserved
Zara dżinsy z prostą nogawką z wysokim stanem
Zara dżinsy z prostą nogawką z wysokim stanem

Przypominam również o moich kanałach społecznościowych! Do następnego! :)

INSTAGRAM | FACEBOOK | PINTEREST

OOTD: Jak dobrać pasek?

Cześć! Strasznie mi miło powrócić z nowym postem! W zeszłym tygodniu byłam na wycieczce w Warszawie i najbardziej ekscytującym elementem wyjazdu (co tam turystyczne atrakcje) okazał się zakup nowego paska - tego, który widzicie na zdjęciach! Ale od początku. Przez większość dni padało i spędziłam więcej czasu niż planowałam w centrach handlowych. 😁 A pasek chciałam kupić już od jakiegoś czasu, bo moja kolekcja akceseriów praktycznie nie istnieje. Uwielbiam minimalistyczne stylizacje, no ale mogą one się okazać nudne, jeśli brakuje w nich dodatków (winna). Szukałam czegoś klasycznego, ale z wyraźną, zadziorną klamrą. Oczami wyobraźni widziałam już u siebie w szafie pasek, który Kendall Jenner namiętnie nosiła jakieś 2 lata temu (jestem zawsze na czasie💪).

Hi everyone! So good to be back with a new post! Last week I was on a trip to Warsaw and the most exciting thing about it is that I bought a new belt (who cares about tourist attractions 😂)! Yes, it's the one that you can see in the pictures. Well, I was looking for a new addition to my almost non-existent collection of accessories and I considered buying some cheap one online. I'm the biggest fan of the minimal style, but it can sometimes be boring when accessories are missing (guilty). I wanted something classic yet with some statement element, and in my mind I already saw myself wearing Kendall Jenner's favourite accessory she seemed to be wearing all the time some time ago (here is an example).

outfit of the day

Dżinsy/mom jeans: Mango (tegoroczne wyprzedaże, gdy je znalazłam były wyprzedane, ale po podaniu maila dostałam powiadomienie od dostępności mojego rozmiaru; bardzo podobne tutaj) | Koszula/shirt: second hand | pasek/belt: Calvin Klein (outlet) | torebka/bag: Taranko (tegoroczne wyprzedaże) | trampki/sneakers Converse

outfit of the day
outfit of the day

No i zaczęłam swój research, stalkując blogi dziewczyn pokazujących ubrania w rozsądnych cenach, bo jednak wydanie 148$ na oryginał to dla mnie trochę za dużo. I wiecie co? Tańsze modele ze stron tylu Zaful, czy AliExpress wyglądały naprawdę ładnie, ale z daleka. Jednak gdy bliżej się im przypatrzyłam (tak, zumowałam zdjęcia - mówiłam, że jestem stalkerem), nie prezentowały się już tak wspaniale. A to coś odstawało, a to coś się przekrzywiało i ostatecznie zamówienie online sobie odpuściłam. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu wydawać chociaż i małej sumy pieniędzy na coś, co nie będzie spełniało dobrze swojej funkcji. Rozumiecie, rozsądne zakupy i slow fashion - to naprawdę pomaga przy kolekcjonowaniu idealnej garderoby. No i nie macie pojęcia jak się ucieszyłam, jak w outlecie Calvina Kleina wypatrzyłam stoisko z paskami, wiedziałam, że muszę odnaleźć tam swój rozmiar jak szybko się da. Byłam tak bardzo zdeterminowana, że nie zauważyłam nawet, że to dział męski. Jednak pan, który w sklepie pracuje szybko mnie uświadomił, pytając o obwód w pasie pana, któremu chce zrobić upominek.😂 Gdy poinformowałam, że paska szukam dla siebie, to kulturalnie, ale jasno dał mi do zrozumienia, że raczej nic tam dla siebie nie znajdę. Jednak znalazłam, bo zostały najmniejsze rozmiary. Co prawda nie jest to model Kendall, ale ten który widzicie na zdjęciach podoba mi się jeszcze bardziej. Jest skórzany, wygląda porządnie, ma naprawdę bardzo prosty wręcz ascetyczny krój, i dodaje fajnego, zadziornego charakteru najprostszym stylizacjom. Co więcej, literki CK są na tyle małe, by nie przykuwać uwagi. A do tego kosztował 60zł. No po prostu cud, miód i orzeszki! Zobaczymy tylko jak z trwałością (pan ekspedient przypomniał przy kasie, że mam z paragonem jakiś czas na zwrot, w razie gdyby rozmiar okazał się niedobry😂). Mówiłam, że warto zaglądać na dział męski! W każdym razie, dowiedziałam się tam kilka istotnych informacji jak dobrać rozmiar paska i chciałabym się nimi z Wami podzielić. 😉

  • Najłatwiej jest przymierzyć pasek - powinien on zapinać się na trzecią (środkową) dziurkę. Mój zapina się na trzecią w pasie, ale nie mam zamiaru kupować oddzielnego do spodni z wysokim stanem. Po prostu tak dobrany pasek będzie pasował również do biodrówek, jak i mom jeansów - mam przecież dodatkowe dziurki do dyspozycji.
  • Jeśli nie możesz przymierzyć paska, bo, np. zamawiasz go przez internet, wtedy zmierz swoje wymiary w pasie (lub w biodrach, jeśli tam będziesz zakładać pasek). Do otrzymanego wyniku warto dodać 2-5cm, bo raz, że pasek nosimy przecież na spodniach, a dwa, że nie powinien być on za ciasny. Pamiętaj też, że rozmiar paska to nie jego całkowita długość, a obwód przy zapięciu na środkową dziurkę. Tak więc pasek w rozmiarze 80 będzie miał 80cm, gdy zapniemy go na środkową dziurkę (całkowita długość takiego paska to na pewno więcej niż 80cm).
  • Nie zapomnij również sprawdzić szerokości paska - zbyt szeroki nie zmieści się w szlufki spodni, z którymi chcesz go nosić.
outfit of the day

I wouldn't be myself if I didn't do the research, stalking every possible blogger I know who would show affordable clothes. And you know what, all those cheap ones from sites like Zaful or AliExpress looked nice from the distance, but when I looked closer (i.e. zoomed the pictures, told ya I'm a stalker), I came to conclusion that even if it's super cheap, it doesn't look good enough to spend any money on it. You know, sustainable fashion, smart shopping - important matters! So when I entered Calvin Klein outlet (always looking for a bargain😁) and saw the one on display, I knew I need to find my size APAP. 😂 I was so determined that I didn't even notice that it's man's department (not that I mind). But a nice shop assistant made me realize that and suggested that it may not be the best place to look for my size and then at the checkout informed me that I have some time to make a return in case the belt turned out to be too big. That's super nice of him, but I'm not that slim. 😁 Anyway, the size is great and during the conversation, I learned a few tips on choosing your correct belt size, which I'd love to share with you. And I'm talking about the belt you're gonna wear with your jeans or any type of trousers. So here they are:

  • The easiest way is trying the belt on and checking if it fits in the middle (3rd) hole; if yes - this is your perfect size.
  • If you want to find out your size without trying the belt on, you need to measure your waist (or hips if this is where you would wear your belt on). Then add 1-2 inches to your measurements to determine your size, you don't want your belt to be too tight.
  • Remember, that determining the length is not enough. Also, check how wide the belt is and if it would fit in your loops.
outfit of the day
outfit of the day

Nie zapomnijcie, że możecie śledzić mnie na moich mediach społecznościowych poldlinkowanych poniżej. ;) / Remember, that you can follow me on my social channels linked below (which is more than welcome 😉)

INSTAGRAM | FACEBOOK | PINTEREST

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...