OOTD: Sunset light

"Na głowie kwietny ma wianek W ręku zielony badylek A przed nią bieży baranek A nad nią lata motylek". Tą piosenkę, a właściwie tylko refren (bo tylko refren pamiętam), podśpiewywałam sobie przeglądając i wybierając zdjęcia do tego wpisu. 😅Wprawdzie wianka nie ma (bo nie umiem zapleść) i żaden motylek nie zechciał współpracować. Ale za to jest badylek w rękach i pod koniec odszukacie kudłatego "baranka". 😃 Zachód słońca tego dnia był tak piękny, że w ekspresowym tempie nałożyłam makijaż, wskoczyłam w kieckę i sandałki i pobiegłam (co by światło nie uciekło) na zdjęcia. No i wyciągnęłam jeszcze fotografa od książki, no ale chyba dla takiego klimatu zdjęć było warto.

Although I grew on a farm, such idyllic scenery seemed a bit strange for me. Well, I'm not used to walk around with bunch of flowers and I'd rather swap a dress for a pair of jeans and t-shirt. But, when I saw such a beautiful sunset, I thought yet another denim piece of clothing would be out of place. So I immediately put my make-up on, slipped into a simple striped dress, and dashed out to take some pics before the magic is gone. How do you like the results? 😊

blogerka Białystok
blogerka Białystok
blogerka Białystok
blogerka Białystok
blogerka Białystok
blogerka Białystok