Archive for May 2017

OOTD: Black and white

Pamiętam, gdy będąc dziecięciem wypytywałam dorosłych o ulubione kolory i w odpowiedzi usłyszałam "biały" albo (o zgrozo!) "czarny", to przecierałam z niedowierzania oczy i zniesmaczona beznadziejną odpowiedzią szukałam kogoś, kto ma lepszy zmysł estetyczny. Tłumaczenia, że są to kolory uniwersalne, ponadczasowe i eleganckie były tak samo zrozumiałe, jak potrzeba oglądania programów informacyjnych (nudy, bleeee). Oczywiście, w takiej sytuacji nie mogło zabraknąć z mojej strony pouczającego komentarza, jaki to repertuar kolorów jest wesoły, ładny i słuszny. Niebieski albo zielony były właściwą odpowiedzią, nie wspominając już o żółtym i różowym. Ale biały i czarny? Wykluczone! "Poczekaj, dorośniesz to zrozumiesz". No i z czasem, kiedy sens oglądania wiadomości był już zrozumiały, a tajemnica "jakim cudem można siedzieć za stołem godzinami i rozmawiać" rozwiązana, również kwestia ulubionych kolorów uległa zmianie. Chyba niestety już rozumiem.

I remember when I was a kid, surveying adults on almost anything from food to favourite dinosaur was a frequent occurrence. It’s funny that I still remember my reaction when I asked about favourite colours and the answer was white (boring!) or, what’s even more terrifying, “black”. Not only was I disgusted but also I had to present the right repertoire to choose from – only nice and happy colours were allowed! Blue or green, not to mention yellow and pink – these were totally understandable, but white or black? No way. The explanation that these two are versatile and elegant was as meaningful as the purpose of watching news shows or sitting at the table for hours and just chatting. What kind of person would do that?! “You’ll understand when you grow up,” they said. I’m afraid I do understand now.

Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara

Jacket/ marynarka: Zara | t-shirt: COS | jeans / dżinsy: Zara | shoes / buty: Massimo Dutti

Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara
Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara
Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara
Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara
Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara
Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara
Blogerka modowa Białystok, biała marynarka w paski Zara

By zawsze być na bierząco z postami, zapraszam do śledzenia konta na Instagramie i Facebooku! :) / If you want to stay up to date, follow my Instagram and Facebook account! :)

Sukienka sezonu

Ubrania Realisation Par, marki założonej w 2015 roku przez dwie Australijki, zobaczyć można było na takich gwiazdach jak Alexa Chung, czy Bella Hadid. Również blogerki i gwiazdy Instagrama bez wątpienia mają w swojej szafie coś z metką młodziutkiej marki. Ich najpopularniejsza sukienka to ultradziewczęcy model Alexandra w drobne gwiazdki. Jest króciutka i mocno dopasowana. Ponadto, kopertowy krój odsłania znaczną część dekoltu, a zalotne falbanki dodatkowo go podkreślają. Dużo? Dodajcie do tego opis: "(...) Ta sukienka sprawi, że [mężczyźni] zapomną o co byli na was źli". Marka na pewno nastawiona jest na spektakularny komercyjny sukces (który notabene osiągnęła).

Pomimo marketingowej, seksistowskiej otoczki, sukienka nadal jest śliczna. A do tego droga ($195.00). Na szczęście sieciówki jak zawsze ekspresowo reagują na aktualne trendy i kopertową sukienkę, czy to w groszki, czy w kwiatki, znajdziemy teraz w asortymencie większości z nich, w oczywiście bardziej przyjaznej dla portfela cenie. Wśród modeli które znalazłam, nie ma takiego który, tak jak oryginał, wykonany byłby z jedwabiu - to bez wątpienia wpływa na cenę. Zmienia też trochę charakter sukienki. Materiał Alexandry podoba mi się przeogromnie, jednak gorzej z jego praktycznością (łatwość zagnieceń i pranie w pralni w pakiecie). Zbyt wcięty dekolt jak dla mnie to również problem. Dlatego nie obrażam się na modele bardziej lub mniej inspirowane marką Alexandry Spencer (już wiecie skąd nazwa flagowego modelu) i Teale Talbot. Niektóre są nawet bardziej nadające się do noszenia na co dzień dla przeciętnej dziewczyny. Zresztą oceńcie same.

A co wy sądzicie o tej sukience? Jak zwykle zapraszam Was również na Instagrama i Facebooka! :)

Flagowy model firmy Realisation Par to Alexanda.
Realisation Alexanda sieciówkowe zamienniki
Mango 119,90zł | Mango 139,90zł | Mango 119,190zł
Realisation Alexanda sieciówkowe zamienniki
Asos 108GBP | Bik Bok 129zł | Asos 30GBP
Realisation Alexanda sieciówkowe zamienniki
Realisation Alexanda sieciówkowe zamienniki

OOTD: It smells like May

W końcu mamy prawdziwą majową pogodę! Skoszona trawa pachnie majowo (tj. nie podśmierduje wilgocią), a zapach mleczy i kwitnących kasztanów uderza od razu po wyjściu z domu. Jest super! A w niedzielę pogoda chyba chciała nas przeprosić za tak beznadziejny początek najpiękniejszego miesiąca w roku (no może nie dla maturzystów). Dlatego uznałam, że zostanie w domu byłoby co najmniej nietaktem i zamiast uczyć się do poniedziałkowego egzaminu (przełożyłam tą ekscytującą czynność na noc), wystrojona w króciutką (jak na moje standardy) spódniczkę, wyruszyłam do najpopularniejszego chyba w Białymstoku miejsca na niedzielne spacery. Pałac Branickich i okoliczne ogrody przyciągają nie tylko rzeszę rodzin z dzieciakami i generują gigantyczne kolejki do budek z lodami. Są też popularnym miejscem dla wycieczek, dlatego z mniejszą nieśmiałością niż zwykle mogłam przechadzać się, niczym rasowa turystka z aparatem, cykając nadmierną ilość zdjęć i próbując (chociaż z zapałam, to jednak z różnym skutkiem) pozować. Byłam spokojna, bo tym razem (w odróżnieniu do robienia zdjęć między blokami) wiedziałam, że moje działania są jak najbardziej społecznie akceptowane, bo wyjaśnione kontekstem turystycznym -krajoznawczym (jak chytrze!).

Co do wspomnianego już stroju, to tą przykrótką spódniczkę upolowałam na ostatnich przecenach w Sinsay'u za całe dwie dyszki! Jak widać (zresztą jak zwykle u mnie) - prawdziwa eksplozja kolorów! Czarny t-shirt z COSa z dekoltem w serek (jak na razie moja ulubiona firma, jeśli chodzi o klasyczne koszulki), niebieska spódniczka i białoczarne trampki to zestaw w którym było mi po prostu wygodnie, a skompletowanie go nie wymagało godzinnego wystawania przed szafą i przebierania co do siebie pasuje, a co nie. Szkoda słońca na takie rozmyślania, haha. Ok, muszę już kończyć. Przepraszam Was za chyba nieco nadmiernie rozbudowane zdania – to prze te słońce i miłość do kawy! Teraz zmykam na rowery, a Was zapraszam do przejrzenia zdjęć! Do zobaczenia!

PS Po jeszcze więcej zdjęć, zapraszm Was na mojeg Instagrama (@onecellardoor) i Facebooka!

Blogerka modowa Białystok
Blogerka modowa Białystok
Blogerka modowa Białystok
Blogerka modowa Białystok
Blogerka modowa Białystok
czarne Conversy do spódnicy
Pałac Branickich Białystok
Pałac Branickich Białystok

OOTD: Hello May!

Hello may! I hope you'll bring us more sun and less rain. The pictures I present you today were taken a week ago, back in April. When I was getting ready, I thought it would be a great idea to make use of suede shoes while the weather is so nice. Few minutes after I left home, surprise, surprise, it started raining. I don't need to add that my choice of shoes wasn't the best ever. When I reached the park, it resembled more of a Glastonbury festival swamp-like area, rather that suede-appropriate place. I regretted that I didn't have a pair of a folding version of wellingtons in my purse (yeah, that's the invention worth considering). Both suede boots and wellingtons may belong to the same, so admired boho family, yet the ease of cleaning is incomparable.

Ok, enough of complaining! I just wanted to add that you can follow my Facebook and Instagram account if you want to be up-to-date (I strongly encourage you to do so, haha)! Let me know in the comments below what do you think about the outfit (and about the idea of foldable wellies 😁). Anyway, that's all for now, see you soon!

Witam was serdecznie w maju! Mam nadzieję, że ten miesiąc przyniesie więcej słońca i mniej deszczu! Zdjęcia, które dzisiaj przedstawiam zrobione były tydzień temu i gdy przygotowywałam się do wyjścia, stwierdzałam, że póki jest ładna pogoda, to trzeba zrobić użytek z zamszowych botków. Kilka minut po wyjściu (co za niespodzianka) zaczęło lać. Kiedy dotarłyśmy na miejsce, zamiast bezpiecznych dla zamszu alejek, park przypominał raczej bagna z festiwalu w Glastonbury. Żałowałam, że w torbie nie mam rękawiczek i składanej, torebkowej wersji kaloszy (wynalazek wart rozważenia). Może kalosze i zamszowe botki wpisują się w te sam festiwalowy styl boho, jednak te pierwsze są znacznie przyjemniejsze do czyszczenia.

Ok, dosyć tego narzekania, na pewno wkrótce kalosze i płaszcz nie będą potrzebne! Dodam jeszcze, że jeśli chcecie być na bieżąco, możecie polubić moje konto na Facebooku i Instagramie (gorąco do tego zachęcam 😁)! Dajcie znać, jak podobają się Wam zdjęcia (i co sądzicie o pomyśle na składana kalosze do torebki 😂). Do zobaczenia!

blogerka modowa Białystok

Coat / płaszcz: Zara (sale) | sweater / sweterek : Zara (sale) | jeans / dżinsy: Zara (sale) | ankle shoes / botki kowbojki: Massimo Dutti (sale)

blogerka mododwa
botki kowbojki massimo dutti
blogerka modowa
botki kowbojki massimo dutti
blogerka modowa, botki kowbojki massimo dutti
blogerka modowa, botki kowbojki massimo dutti
blogerka modowa
blogerka modowa

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...