Top Social

Walentynkowe inspiracje

2/02/2018

O Walentynkach coraz częściej słyszę, że to święto bez sensu, nastawione tylko na komercję i w ogóle niech sobie głupi świętują. Jasne, że z tą komercją jest wiele prawdy, ale no sorry, jakąś zgorzkniałością mi to trochę zalatuje. No hello, jak ktoś sobie chce świętować, to niech świętuje, a jak nie to nie. Bez zbędnych uszczypliwości. 😁 Ja z kolei do wszystkiego staram się (z naciskiem ma staram, często wbrew mojej mniej optymistycznej naturze i skłonności do leczenia smutków cukrem) nastawiać pozytywnie, to i z tym dniem nie mam żadnego problemu. Chociaż pewnie jak na singielkę przystało, powinnam z wiadrami wina oglądać Bridget Jones na smutno, albo, idąc śladami tytułowej bohaterki, zalewać się łzami do rytmów All by myself, to jednak wolę wybrać z tego święta to, co pozytywne i spędzić je miło z tymi których bardzo lubię, with my girls. 😁❤ Bridget nie jest wykluczona, wino również (ale na pewno nie na smutno 😁). Nie zrezygnowałam też ze stworzenia postu z inspiracjami na Walentynki. Prezent na Walentynki dla niego (i nie tylko), uroczy film i coś co tygrysy lubią najbardziej, czyli słodkości - o tym w dzisiejszym wpisie. Zapraszam. :)

fotoksiążka printu

1. Fotoksiążka

Świetnie sprawdzi się nie tylko jako prezent, ale również jako dokonały pretekst do dyskusji i wspominek. Ok, piszę to z perspektywy osoby, która lubi fotografię, więc mogę być trochę stronnicza, no ale w dobie jedynie zdigitalizowanych zdjęć, taka papierowa książka to naprawdę coś ekstra. Jej stworzenie wymaga trochę czasu i kreatywnej pracy. Trzeba wybrać z tysiąca uwiecznionych pstryknięć te zdjęcia, które są naj naj naj, rozsądnie je pogrupować i zorganizować na poszczególnych kartach. Ale właśnie takie prezenty są najcenniejsze, a efekt końcowy jest niezwykle satysfakcjonujący. I jeszcze przeglądanie takiej fotoksiążki sprawia dużo frajdy. No kurczę, jakby mi ktoś sprezentował coś takiego, to byłabym w siódmym niebie. Powiem Wam, że mi praca nad fotoksiążką bardzo (bardzo!) się podobała, bo każde zdjęcie przywoływało jakieś wspomnienia i konkretne historie. Swoją mam z Printu i muszę pochwalić dostępne tam szablony (ja korzystałam z tego, ale tutaj np. znajdziecie sugerowany na prezent na walentynki dla chłopaka). Podobał mi się też sposób, w jaki książkę się projektuje. Kilkoma kliknięciami stworzyłam coś, co wg mnie wygląda "profesjonalnie". Zebrałam tam nasze przyjaciółkowe zdjęcia no i liczę na ożywioną dyskusję o nich właśnie wieczorem 14 lutego. 😁 Na zamówienie teoretycznie czeka się do siedmiu dni roboczych, ale ja swoją wydrukowaną wersję trzymałam w rękach już po 5 dniach od złożenia zamówienia. Jeśli więc zastanawiacie się na Walentynkowym prezentem to może warto teraz przewertować foldery w poszukiwaniu zdjęć, które już od dawien dawna chcieliście przecież wywołać? Just saying... 😁

2. Podatek od miłości

No dobra, kino to może jeden z najbardziej oczywistych wyborów na Walentynki, no ale decyzja co do filmu już jest nieco trudniejsza. Wiadomo, że jak co roku w lutym repertuar przeładowany będzie komediami romantycznymi, no ale co w tym dziwnego - ja raczej na horror w Walentynki nie miałabym najmniejszej ochoty. Sęk w tym, aby wybrać coś, co faktycznie będzie rozrywką, a nie dwiema godzinami spędzonymi na odczuwaniu współczucia do aktorów, którzy musieli się wcielić w tak tragicznie napisane role. Niestety w przypadku sporej ilości komedii romantycznych mi takie uczucie towarzyszy. Dlatego chciałabym Wam polecić na ten dzień sprawdzony już przeze mnie tytuł, który pozwoli na spędzenie naprawdę miłego wieczoru. Mam tu na myśli Podatek od miłości, na który wybrałam się niedawno z moją koleżanką. Głównym wątkiem jest tu śledztwo prowadzone przez inspektor podatkową Klarę (Aleksandra Domańska) w sprawie rzekomych oszustw Mariana (Grzegorz Damięcki). W trakcie śledztwa Marian, który ma na pieńku z panią ze skarbówki, zeznaje, że zarobione pieniądze pochodzą, że świadczenia usług seksualnych i jako takie nie podlegają opodatkowaniu. Czy ta historia okaże się prawdziwa? Czy Klarze uda się pogrążyć Mariana i jednocześnie zdobyć awans? Do tego dołóżcie absolutny urok głównych bohaterów, którzy są i trochę prawdziwi, i trochę jak z filmu, fajne dialogi, cudne kostiumy (ja na takie sprawy zwracam uwagę! Sukienki Klasy i płaszcz Mariana - no nie mogę o tych ubraniach zapomnieć haha) - wszystko to buduje świetny klimat, z którym chce się zostać na dłużej. Ok, jasne, że nie będzie tam nieoczekiwanych zwrotowi akcji, a fabuła, jak to w przypadku tego gatunku bywa, raczej przewidywalna. Nie przeszkadza to jednak w bardzo pozytywnym odbiorze filmu. Dlatego, jeśli nie macie ochoty z zażenowaniem patrzeć na poczynania bohaterów no i chcecie się rzeczywiście pośmiać na czymś, co z nazwy jest komedią, to Podatek od miłości Wam szczerze polecam. Zastanawiam się jeszcze, na ile przyjemna atmosfera kina, mój dobry nastrój i niewątpliwy urok dwójki głównych aktorów, no i bardzo ładne zdjęcia (normalnie jak z Hollywood😂) wpłynęły na moją pozytywne pierwsze wrażenie, ale przecież te czynniki też są nie do pominięcia. Z chęcią obejrzałabym Podatek... jeszcze raz, żeby zweryfikować, czy drugie wrażenie będzie równie dobre.

3. Słodkości

Czekolada. Dużo czekolady. To mój kolejny przepis (por. wstęp o diecie na smutki) na miło spędzony czas. Mi z Walentynkami kojarzy się deserowy klasyk, czyli tort czekoladowy. Dla wprawionych kucharzy mam dwie propozycje - tort szwarcwaldzki lub, tu coś dla fanatyków czekolady, czekoladowe ciasto z kremem - jest to przepis na Wielkanoc, ale nie muszę chyba dodawać, że jajeczka na wierzchu są opcjonalne. W dodatku jest to wypiek bezglutenowy. 😉 Oba te ciasta robione wg podlinkowanych przepisów jadłam i potwierdzam, że że kubki smakowe będą Wam wdzięczne za te wypieki. A jeśli nie pieczecie za często, to jako wypiekowy laik mogę polecić Wam przepis na amerykańskie czekoladowe ciacha, które nie dość, że robi się raz dwa, to w dodatku nawet mi zawsze wychodzą. Są mocno czekoladowe i wg komentatorów "lepsze niż z Mac'a” Ja to uważam za najlepszy komplement haha. To kto ma cheat day w Walentynki?

INSTAGRAM | FACEBOOK | PINTEREST

49 komentarzy on "Walentynkowe inspiracje"
  1. Fotokiążka jest świetna na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fotoksiążka rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Dziś jak ją przeglądałam, to nie mogłam się napatrzeć haha. Nie mogę się doczekać, aż pokażę ją szerszemu gronu odbiorców. 😁

      Usuń
  3. Swietne inspiracje !

    Bardzo dziekuje Kochana. Ja studiuje fotografie :) Jeszcze rok mi zostal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Świetny kierunek studiów. 👌💞

      Usuń
  4. Z chęcią poszłabym do kina albo do restauracji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, restauracja to też super pomysł :)

      Usuń
  5. My w tym roku nie kupujemy sobie żadnych prezentów, tylko wyjeżdżamy, więc coś na miejscu się ciekawego do roboty wymyśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super! Zazdroszczę wyjazdu. :D

      Usuń
  6. Ciekawe inspiracje :) fotoksiążka to super prezent, miła pamiątka i wspomnienia. Obs. i zostaje tu na dłużej, zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Donna! Super, że zostajesz. :) Z przyjemnością zajrzę i do CB. :*

      Usuń
  7. Fotoksiązka jako prezent Walentynki to super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. :D Nie obraziłabym się, żeby ktoś mi taką sprezentował. :D

      Usuń
  8. ja tam lubię Walentynki ;) ciekawy blog,zapraszam do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka fotoksiążka to naprawdę super pomysł na prezent. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fotoksiążki i słodycze to zawsze idealne pomysły na prezent! Nie ważne dla kogo i na jaką okazję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, bardzo uniwersalne te moje pomysły hihi. :)

      Usuń
  11. Na szczęście Czarna Pantera też wychodzi w Walentynki, więc każdy znajdzie film dla siebie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż sprawdziłam co to ta Czarna Pantera. :D Kino akcji to nie do końca moje klimaty, ale słuszna uwaga - super, że każdy coś dla siebie znajdzie. :)

      Usuń
  12. Fotoksiążki to genialna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fotoksiążka to świetny pomysł! Zauważyłam, że ostatnio coraz bardziej popularna <3
    zapraszam do mnie: https://gold-b3rry.blogspot.com
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja Walentynek nie obchodzę, ale fajne propozycje przedstawiłaś. Chętnie wykorzystam pomysł przy innej okazji ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    www.wydru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście te pomysły są tak uniwersalne, że nie tylko na Walentynki się sprawdzą. :)

      Usuń
  15. Ja chyba wybiorę się na Greya hehe :D
    Co powiesz na wspólna obserwację ? Jeśli tak to zacznij i daj znać u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnej części jeszcze nie oglądałam. 😊 Ten film to kojarzę głównie z genialnym stylem głównej aktorki Dakoty Johnson. 😃 Na każdym czerwonym dywanie wygląda zachwycająco, no i jej codzienne stylizacje podpatrzone w internecie też bardzo mi się podobają (nawet napisałam post o jej stylu hihi). 😄

      Usuń
  16. Zrobiłam własną fotoksiążkę i chłopak jest zachwycony prezentem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również wykonałam fotoksiazke w tym roku :)

    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne są te fotoksiążki :) Ja właśnie czekam na moją ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Just found your blog
    Very nice platform
    Have a nice day
    Best

    OdpowiedzUsuń
  20. realy photobook idea is perfact keep posting..
    https://clicknorder.pk online shopping in lahore

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj ja tam lubię walentynki. Nie żebym je jakoś świętowała, ale to fajny dzień, ktorego tym bardziej można okazywać miłość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś hucznie nie świętuję, ale myślę, że nie ma co się obrażać na to święto. :D

      Usuń
  22. A my pierwszy raz nie dajemy sobie prezentów tylko jedziemy w weekend na wycieczkę, żeby mieć wspólne wspomnienia, a nie rzeczy :)
    Zapraszam: Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  23. Dokładnie tak, kto chcę niech świętuje, kto nie to nie. Po co wszyscy mają robić szopki i wchodzić sobie w drogę. A po za tym zawsze można świętować 15 lutego dzień singla, czyż nie?
    Nie oglądałam chyba żadnej części Bridge Jones, więc no nie wypowiem się :D Ale zalewanie łez w winie nie jest dobre ;p
    Co do prezentów:
    1. Wszyscy ostatnio robią dla siebie fotoksiążki. Lubię takie prezenty, ale jak już wszyscy je dają to po prostu odstraszają eh :D
    2. A ja byłam w kinie na Narzeczony na niby i bardzo to polecam! Można było się wiele pośmiać, co w polskich komediach jest ciężkie ;p
    3. Mój facet zawsze skrada moje serce, gdy daje mi czekoladę, zwłaszcza milki. Uwielbiam słodkości i mam całą szufladę w komodzie zarezerwowane właśnie na nie :D

    OdpowiedzUsuń