Hello

by

Helloooo everyone! I know I was absent for about a year here and I really have no idea how to start this post. I've been wanting to make a come back for so many times, yet there was always something to intervene. So, I decided that the best way to re-launch this blog is to jump in the deep water (for me veeeery deep) and actually show myself to you. The day I planned the shooting for, the weather was terrible - it was gloomy and freezing cold and the snow was snowing like crazy. Therefore, I wanted to gave it a miss one more time. But somehow, I left the house all dressed up in a nice (and not-so-warm) coat and thousand of layers underneath the turtleneck sweater. Luckily warm boots, scarf and hat were pretty helpful. For the time of shooting, the sky brightened up and the snow that seemed so terrifying, created a bit magical effect. And, you know what, despite the frozen nose, I'm happy with the results and the fact that I finally decided to pursue my ideas. So, btw, how do you like the outfit? :)

Witam wszystkich!! Wiem, że dawno mnie tu nie było i po raz kolejny nie mam pojęcia, jak zacząć post po tak długiej przerwie. Powrócić tutaj chciałam niejednokrotnie, ale zawsze coś stało na przeszkodzie. Jednak posiadanie własnego kawałka sieci jest tak kuszące, że wracam tutaj po raz kolejny. Natomiast tym razem postanowiłam, że będzie to miało sens tylko i wyłącznie, jeśli skoczę na głęboką wodę i w końcu wam się pokarzę. W dniu na który zaplanowałam zdjęcia, wszystko zmówiło się przeciwko mnie - nastrój miałam podły, za oknem było szaro i ponuro, a syberyjskim mrozom towarzyszyły tabuny śniegu. Jakimś jednak cudem wygramoliłam się z domu, wystrojona w piękny (i nie najgrubszy) płaszczyk i milion warstw podkoszulek pod golfem, by spróbować zrobić kilka zdjęć i przy okazji nie zamarznąć. Na szczęście ciepłe buty, szalik i czapka ratowały sytuację. Na czas zdjęć słońce wyjrzało, a ten straszny śnieg dodał trochę magicznego klimatu. Szczerze powiedziawszy, jestem całkiem zadowolona z rezultatów i mimo odmrożonego nosa, eskapadę na miasto z aparatem uważam za udaną. I tak już tylko przy okazji, co sądzicie o stroju? :)

Coat / płaszcz: Zara | hat / czapka: Sinsay | scarf /szalik : Sinsay | jeans / dżinsy: Mango | boots / buty: Timberland

Photos by Ania

płaszcz Zara, czarne Timberlandy, black Timnerland boots, sinsay beanie, szalik z z sinsay, jeansy mango
Timberlandy Białystok, czarne Timberlandy, Timberanldy trapery czarne damskie, damskie timberlandy, Timberland boots, black Timberland, female
blogger, Polish blogger, blogerka Białystok, Zara coat, Mango Jeans Mery, Timberland black boots, Białystok
Follow on Bloglovin