Archive for July 2014

How about fringes?

Progressive fashion addiction turns me into areas I've never been to. I didn't use to approve fringed clothes or accessories seen on the street (I'm not the only observing and judging weirdo, am I?). So I guess I should apologize for those unspoken fringe criticism and while going to Canossa confess, that I fell in love with fringes. There's nothing I could love about them - thay are eye-catchers, they rustle and you're not really sure where you can wear them (unless you work in fashion). But they look so fabulous and make you want to spin!

Postępujące uzależnienie ciągnie mnie w rejony, gdzie mój zmysł estetyczny jeszcze nie był. Kiedyś frędzlę - czy to na ubraniach, czy akcesoriach - nie mogły się spotkać z moją aprobatą. A teraz? Marzę o frędzlowej marynarce (najlepiej skórzanej) lub torebce. Marzenie trochę dziwne, bo racjonalnie rzecz ujmując, we frędzlach nie ma nic, co mogłoby mi się podobać - nadmiernie rzucają się w oczy, szeleszczą i na dodatek nie do końca masz pewność, gdzie je założyć (jeśli nie pracujesz jako redaktorka magazynu modowego, ma się rozumieć). Jednak wyglądają tak bajecznie, że masz ochotę robić w nich piruety!

The Kooples, Fringed biker jacket (on sale)

If I were lucky enough to find some super cheap fringed leather jacket or bag (at least I can dream) I'd pair it with some basic items so as to keep it balanced and let the fringe make the glamorous attire.

Gdybym jakimś cudem w ciucholandzie znalazła wymarzone frędzle, nosiłabym je z elementami klasycznymi, żeby nic (ale to nic!) nie odwracało od nich uwagi.

Follow on Bloglovin

Holidays.

books, Lolita, Northanger Abbey, Bojowa pieśń tygrysicy, opactwo Northanger, książki, wakacje

After an inapropriately long (yet reasoned) break from blogging I'm back on track. My summer holidays have begun so I finally have time to do whatever I want (little exaggeration) which currently equals a. aimless wandering (slash cycling) around the city b. eating too much c. catch up on reading and watching movies and d. (hopefully) from today blogging more regularly. Regularity - familiarize with this word!

Po niepoprawnie długiej przerwie od pisania wracam. Moje wakacje już od trzech tygodni trwają w najlepsze, co ni mniej ni więcej oznacza tyle, że mam nieprzyzwoicie dużo czasu, który w znakomitej części (przesadzam tylko troszeczkę) mogę spożytkować jak tylko dusza zapragnie. A jak się okazuję moja dusza nie pragnie niczego więcej oprócz a. bezcelowego błąkania się po mieście b. spożywania zbyt wielu pokarmów (bo to przecież standardowa zachcianka duszy) c. nadrabiania zaległości w czytaniu/oglądaniu filmów i d. od dziś (mam nadzieję!) regularnego blogowania. Regularność to słowo z którym zdecydowanie lepiej powinnam się zaprzyjaźnić.



Follow on Bloglovin

Powered by Blogger.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...